SHARE WEEK 2017 – moje polecenia

share week 2017

Kolejny raz coś polecam! Tym razem jednak nie pojedyncze wpisy, a całe blogi. Co ja tu nagle promocję odstawiam? Czytajcie dalej, to się dowiecie! 🙂

Jeśli jesteście choć trochę zanurzeni w świat blogosfery, to na pewno wiecie, czym jest SHARE WEEK. To taka przyjemna i sympatyczna akcja, która przy okazji pomaga blogerom się wypromować. Ja sama znalazłam sporo fantastycznych blogów, dzięki właśnie zeszłorocznej akcji. Autorem przedsięwzięcia jest na pewno doskonale Wam znany Andrzej Tucholski. To, co odróżnia SHARE WEEK od innych rankingów jest to, że blogerzy wzajemnie się polecają. Że Andrzej nie siada i nie mówi, a ten, ta i ten są najlepsi, ja tak mówię i koniec. Polecenia są więc autentyczne i pokazują, które blogi są postrzegane jako najbardziej wartościowe.

Ok, nie będę się już rozwodzić nad zaletami SHARE WEEK. Czas na moje polecenia!

Słowem wstępu dopowiem tylko, że ja oczywiście mam kilka ukochanych blogów, które są bardzo popularne i nie potrzebują dodatkowego polecania. Postanowiłam się skupić na mniejszych blogach i tym razem chcę zaprezentować Wam trzy fantastyczne (naprawdę!) blogerki. Nie znam ich osobiście, ale wydają się być fajnymi dziewczynami, z którymi mam wrażenie, że wiele mnie łączy, choć oczywiście wcale nie z każdym ich tekstem zgadzam się w zupełności. W każdym razie polecam je z ręką na sercu!

3 blogi, które polecam (kolejność przypadkowa)

Rosaline

Rosaline to blog Sylwii Kwaśniewskiej, która jego tematykę sama określa mianem „feministycznego lifestyle’u”. I bardzo słusznie. Sama jestem feministką, nie boję się tego powiedzieć i uważam, że jest zbyt wiele kontrowersji wokół tego słowa. Powszechny i medialny obraz feministki to jakaś szalona kobieta, która chce, żeby kobiety zawładnęły światem, nie goli nóg, w ogóle jest brzydka, głupia i umie tylko coś pokrzykiwać. Rosaline (i kilka innych blogerek, które są bardziej popularne) pokazuje, że to mit. Pokazuje, że feministka to normalna dziewczyna, która ma swoje zdanie i wymaga szacunku przynależnego każdemu człowiekowi niezależnie od płci. Pisze o sprawach, o których się nie pisze i nie mówi, bo przecież wstyd i dziewczynkom nie wypada. O tym, że kobieta może być taka, jaka chce. Jestem za odczarowaniem feminizmu, więc jej blog niezwykle przypadł mi do gustu.

No i dodatkowo blog jest przyjemny dla oka, nie będę ściemniać, że nie zwracam na to uwagi.

Girl power! 🙂

Get the life

Śliczny blog ślicznej dziewczyny. Tak, czasami jestem taka płytka. 😉 Bloga Get the life prowadzi Aleksandra Pakuła. Jak sobie zajrzycie do zakładki „O mnie” na jej blogu, to znajdziecie takie zdanie gdy coś mnie zainteresuje, natychmiast chcę wiedzieć o tym wszystko. To zdanie jest mi bardzo bliskie, choć wiadomo – człowiek uczy się całe życie i nie sposób wiedzieć tak całkiem wszystkiego. 😀 Chociaż byłoby miło mieć taką supermoc, to muszę przyznać (zdecydowanie przebija czytanie w myślach i latanie). Mnie uwiodła swoimi wpisami lifestyle’owymi, jak np. 50 pomysłów jak zrobić coś dobrego, ale coś dla siebie znajdą tam też alergicy i miłośnicy savoir-vivre’u (bo nie tylko dwa blogi o tej tematyce są w polskim internecie!).

Znajdziecie tam też nieskomplikowane przepisy na zdrowe żarełko, które poza tym jest szybkie w przygotowaniu, bo Ola sama przyznaje, że lubi gotować, ale nie takie potrawy, których przygotowanie zajmuje więcej niż pół godziny. 🙂

Nieprzyzwoitka

Nieprzyzwoitka to blogerka, która się nie zdradza ze swoją tożsamością, a powinna! Bo pisze świetnego bloga, który ma bardzo przyjemną oprawę graficzną i przede wszystkim… pisze odważnie! Wiecie no, seks, tabu i te sprawy. Tak jak podoba mi się misja odczarowania feminizmu, tak też podoba mi się misja odczarowywania seksualności. Nieprzyzwoitka pisze o seksie ładnie (chociaż czasami pisze o tym, żeby mówić brzydko ;)), dlatego jej teksty są przyjemne w odbiorze.

Na jej blogu znajdziecie też co nieco o nerdowaniu i o gotowaniu, ale królującą zakładką są zdecydowanie „inne przyjemności”. 😉

Mam nadzieję, że Twój blog przebije się przez ścianę tabu! 🙂

To by było na tyle. Krótko i na temat. A Wy, bierzecie udział w Share Week 2017? Jakie macie typy blogowe?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

Liebster Blog Award

Advertisements

14 thoughts on “SHARE WEEK 2017 – moje polecenia

  1. Ekopozytywna! Jestem wzruszona tym, że mój blog zrobił na Tobie tak pozytywne wrażenie. Najmocniej Ci dziękuję za polecenia i za to, że znalazłam się w takim fajnym gronie! Dziewczyny jesteście super! Girl power :)))

    Lubię to

  2. Marzył mi się odważny blog, taki w którym mogłabym powiedzieć co naprawdę myślę,bez głupich komentarzy rodziny ale się nie dało. Wszyscy hejtują nawet to, że czasami staram się być miła w postach. Dziwny jest ten świat. I zaczynam zastanawiać się czy nie założyć drugiego ANONIMOWEGO bloga, na którym wszystko będzie dozwolone!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie daj się! Pisz, jak chcesz – w końcu to Twój blog. 🙂 Gdyby ludzie przyjmowali się ciągle tym, jak im każą myśleć rodzice czy dziadkowie, to nie byłoby żadnego postępu na tym świecie! Rób swoje. 😉

      Lubię to

  3. W tym roku po raz pierwszy będę brać udział w Share Week 2017. Dlatego od dziś zabieram się za ostre poszukiwania blogów, które przypadną mi do gustu. W zasadzie mogłabym czytać nawet o tym, jak rośnie trawa, o ile będzie to napisane dobrym, intrygującym stylem. Musi być czarny humor, sarkazm i ironia. I jak coś aż prosi się o wulgaryzm, to chciałabym zobaczyć dosadną „kurwę”, a nie jakieś „kurki wodne” czy „ku***”, bo to aż w oczy kole. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s